Przeszkody w komunikacji

Postanowiłem opisać kilka najważniejszych zachowań i przeszkód, które blokują naszą komunikację z innymi. Znajomość ich jest już połową sukcesu w poprawie naszego porozumiewania się. Druga połowa to praktykowanie właściwych zachowań.

Wydawanie rozkazów

Nikt z nas nie lubi, jak się mu rozkazuje. Źle się czujemy, gdy inni narzucają nam swoją wolę nie licząc się z naszą własną.

Wydawać rozkazy można tam, gdzie jest to przyjęta forma porozumiewania się, czyli w wojsku, policji itp., albo wtedy, gdy znajdujemy się w sytuacji zagrożenia życia. W pracy, czy też tam, gdzie są relacje przełożony – podwładny nie powinno się nadużywać rozkazów, ponieważ nie wpływa to mobilizująco na pracowników, podwładnych.

Przede wszystkim w domu, rodzinie powinno się za wszelką cenę unikać rozkazywania. Rozkazy zamieniają dom w koszary! Używanie rozkazów w domu czy też wśród znajomych oddala innych od nas.

Proponuję dwa sposoby zastępowania rozkazów. Pierwszy z nich to prośba. Zamiast mówić: zrób to…, lepiej zwyczajnie poprosić: proszę…
Drugi sposób, to zadawanie pytań. Gdy zadajemy pytanie, to pozwalamy naszemu rozmówcy używać własnej woli. Zamiast mówić: Zrób to…, zadaj pytanie: Czy możesz….

Ostrzeganie, groźby

Ostrzegania sprawdzają się tylko w wypadku zagrożenia życia. Często ostrzegamy dzieci, aby nie zrobiły jakiegoś głupstwa. Poprzez groźby możemy uzyskać tylko krótkotrwały efekt, a tracimy autorytet. Groźby tylko prowokują do podobnych zachowań.

O wiele lepiej jest spokojnie informować o naszym stanowisku i konsekwencjach wynikających z nierozsądnego zachowywania się.

Osądzanie, potępianie, krytykowanie

Rodzi się pytanie: kim jesteśmy, aby osądzać innego człowieka? Przecież nie znamy wszystkich przyczyn zachowań innych. Nie znamy okoliczności.

Krytyka, potępianie i osądzanie prowadzi jedynie do kłótni, a kłótnia jest monologiem, a nie dialogiem. Po słowach krytyki nikt nie ma ochoty rozmawiać. To nas blokuje.

Sposobem na poprawę naszej komunikacji jest zerwanie z tego rodzaju blokadą, przeszkodą.

Kazania i moralizowanie

Rodzice często stosują tego rodzaju komunikację. Dzieci często muszą wysłuchać długie kazania rodziców, którzy sądzą, że dzięki nim dzieci będą grzeczniejsze. A przecież autorytetem dla dzieci, jak i również dla dorosłych zostaje się z uwagi na nasze czyny, dokonania, a nie mądrowania się. Dzieci nie będą rozróżniały dobra od zła, tylko dlatego, że ty powiesz im, co to jest. Przede wszystkim będą patrzyły na Twoje czyny i to, czy są one zgodne z tym, co mówisz.

To tylko kilka przeszkód w komunikowaniu się i jeżeli chociaż te uda nam się wyeliminować, to nasze związki z innymi ludźmi ulegną olbrzymiej poprawie. Tak więc nie rozkazuj, nie gróź, nie krytykuj i nie wymądrzaj się, a Twoje stosunki z innymi poprawią się.

2 komentarze


  1. Myślę, że najlepiej komunikować się z innymi, szczególnie z dziećmi pokazując im naszą mądrość życiową. Uważam, że „kazania” od czasu do czasu są potrzebne, ale konstruktywne, aby wyraźnie pokazywały drugiej osobie, że się myli, że można i należy postępować inaczej, lepiej.
    Radek ostatnio opublikował..Jak walczyć z nieśmiałością?My Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge