Diagnoza poprzedza receptę

Czy to byłoby normalne, gdyby lekarz przepisywał choremu leki zanim zapozna się z chorobą? Np. ktoś choruje na kolana, a dostaje lekarstwo na grypę. To byłby koszmar. Niestety właśnie taki koszmar ma miejsce w sferze porozumiewania się między ludźmi. Zanim zrozumiemy o co chodzi naszemu rozmówcy już mamy gotowe rozwiązania i receptę. Postanowiłem napisać kilka słów na temat „Diagnozy”, to znaczy na temat próby zrozumienia drugiego człowieka (słuchanie), zanim wydamy nasz osąd, opinię…

Empatyczne słuchanie

Aby zrozumieć drugiego człowieka musisz go słuchać! Słuchamy zwykle na jednym z czterech poziomów. Możemy kogoś totalnie ignorować, nie słuchając go wcale. Możemy udawać, że słuchamy. Można też słuchać selektywnie, wtedy słyszymy jedynie fragmenty wypowiedzi. Wreszcie możemy słuchać uważnie, wtedy z uwagą wsłuchujemy się w wypowiadane słowa. Jednak, aby naprawdę zrozumieć rozmówcę, te cztery sposoby nie wystarczą. Istnieje jednak piąty rodzaj słuchania, w którym wykraczamy z własnego „ja”, patrzymy na świat oczami naszego rozmówcy. Niewielu z nas stosuje ten piąty sposób. Chodzi tutaj o empatyczne słuchanie o staranie się, by zrozumieć prawdziwie.

sluchanie

Słuchając empatycznie przyjmujemy punkt widzenia drugiej osoby.Widzimy świat tak, jak ona go widzi, rozumiemy jej sposób patrzenia na świat. Istotą takiego słuchania jest nie to, że się z kimś zgadzasz, ale to, że go głęboko i w pełni rozumiesz.

Często zdaje się nam, że wystarczająco rozumiemy rozmówcę i odpowiadamy wykorzystując cztery schematy: oceniamy, to znaczy zgadzamy się z rozmówcą albo nie; sondujemy – zadajemy pytania z własnego punktu widzenia; radzimy, czyli udzielamy porad opartych na naszym własnym doświadczeniu; interpretujemy, próbujemy wyjaśnić sytuację opierając się na własnej wiedzy. Te cztery postawy są naturalne. Powinniśmy jednak wystrzegać się ich do czasu aż naprawdę nie zrozumiemy.

Na różnych kursach komunikacji między ludzkiej można się spotkać z różnymi metodami, służącymi do lepszego zrozumienia innych. Można je z grubsza podzielić na cztery grupy.

1. Powtarzanie usłyszanej treści. To jest umiejętność aktywnego słuchania. Powtarzanie treści nie jest trudne. Słucha się tego, co wypowiada rozmówca i po prostu powtarza się to samo. Np. Ktoś mówi: Ale jestem dzisiaj głodny, zjadłbym coś. A my odpowiadamy: Zjadłbyś coś, jesteś głodny… Prawie identycznie i dosłownie powtarzasz to, co zostało powiedziane. Nie oceniasz, nie sondujesz, nie radzisz i nie interpretujesz. Jednak to nie wystarcza.

2. Przekształcanie usłyszanej treści. Ta metoda jest nieco bardziej skuteczna. Oto przykład:
– mam już dość tej pracy. Nie ma ona sensu.
– nie masz ochoty już dłużej pracować.

Tutaj ujmujemy myśli naszego rozmówcy własnymi słowami. W tej metodzie zaczynasz już myśleć o tym, co on powiedział i tłumaczysz to na swój język.

 

3. Odzwierciedlanie uczuć rozmówcy. Przykład:
– Mam już dość tego faceta.
– Jesteś naprawdę zdenerwowany.
W tej metodzie nie zwracasz już wielkiej uwagi na słowa, ale raczej wsłuchujesz się w uczucia, które spowodowały tę wypowiedź.

4. Przekształcanie usłyszanej treści oraz odzwierciedlanie uczuć rozmówcy.  Myślę, że ta metoda jest najlepsza i przynosi większe efekty niż trzy wcześniejsze. Przykład:
– Mam już dość. Chodzenie po tym sklepie nie ma sensu.
– Jesteś znużony tymi ciągłymi poszukiwaniami odpowiednich butów.
Tutaj zarówno zwracamy uwagę na uczucia (znużony) oraz ujmujemy własnymi słowami wypowiedź rozmówcy. Gdy stosujemy tą czwartą metodę dążymy do autentycznego zrozumienia. Wcielamy się w rolę tłumacza. Teraz druga osoba może się zgodzić z naszą wypowiedzą lub dać nam do zrozumienia, że chodzi o coś innego. np. – nie, raczej jestem już zmęczony… albo – masz rację, denerwuje mnie to… 
Gdy mamy pewność, że się rozumiemy i gdy nasz rozmówca to potwierdzi, wtedy jeżeli tego zechce możemy ocenić, doradzić itp, ale tylko wtedy, gdy nasz partner tego chce, bo może się okazać, że nasze zdanie nie jest tutaj ważne, a nasz rozmówca jedynie chce się wygadać.

 

Chciałbym podsumować to, co do tej pory napisałem pewną ważną zasadą, którą można się kierować w swoim życiu:

Nie wolno przedstawiać swojego punktu widzenia, dopóki nie wyjaśni się, jak tę sprawę postrzega nasz oponent, który musi potwierdzić nasze wyjaśnienie.

Wyrażanie naszej opinii

„Diagnozę” mamy już omówioną, przejdźmy teraz do „recepty”. Aby móc słuchać drugiego człowieka potrzeba poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa, natomiast, aby móc wyrazić własny punkt widzenia potrzebujemy odwagi i poczucia pewności. Aby skutecznie dzielić się własnym poglądem na świat, wyrażać opinię, uczyć innych, czy też przeciwstawiać się innym, musimy się tego nauczyć.

mowa

Przede wszystkim nasze wypowiedzi powinny być formułowane w pierwszej osobie. Pamiętajmy, że mówimy o własnych spostrzeżeniach wynikających ze sposobu, w jaki widzimy świat. Mówmy np. : Myślę, że…, Tak to widzę…, Zaobserwowałem…, nie podoba mi się… . Powinniśmy raczej opisywać rzeczywistość zamiast oceniać, np. nie podoba mi się, kiedy mówisz do mnie podniesionym głosem…  Ocena może nastąpić później np. …myślę, że to nie na miejscu… .

Na koniec mam jeszcze jedną radę. W każdej swojej wypowiedzi oddzielaj osobę od jej zachowania.Co to znaczy? Chodzi mi o to, żeby nie osądzać samej osoby, tylko zachowanie. Możemy opisać własne odczucia i konsekwencje danego postępowania, ale nie wolno obrzucać drugiej osoby obraźliwymi epitetami, ani etykietami. Zamiast powiedzieć: jesteś spóźnialski (etykieta), lepiej powiedzieć: spóźniłeś się dziesięć minut (opis rzeczywistości).

Więcej na temat „recepty” można się nauczyć z kursów asertywności.

Zachęcam was, abyście podzielili się własnymi doświadczeniami związanymi z umiejętnościami zrozumienia drugiego człowieka oraz umiejętnościami wyrażania opinii i własnego zdania. Teoria, to tylko teoria, z praktyką jest już nieco trudniej. Dlatego, myślę, że wasze doświadczenia w tej dziedzinie mogą być dla kogoś pomocne.

6 komentarzy


  1. Może to dla niektórych będzie śmieszne ale mojemu wujkowi ostatnio lekarz przepisał antybiotyk nawet go nie badając.

  2. Z jednej strony można by się ze wszystkim zgodzić, z drugiej myślę, że trzeba rozgraniczyć to, kogo się słucha.Inaczej jest wobec przyjaciół, a inaczej przy rozmowach formalnych. Pewne nasze zachowania tkwią w charakterze i żadne porady nic tu nie pomogą. Mam blisko siebie taką osobę, która najzwyczajniej słuchać nie potrafi, fakt, że jest to irytujące ale wolę prawdziwe nie-słuchanie, niż udawanie i kierowanie się jakimiś zasadami. Bo czy to byłoby szczere?

    Z innej strony – jeśli na kimś mi zależy, słucham zawsze, niezależnie od tego, czy się z wypowiedzią zgadzam, czy nie.

    1. To prawda, że nie chce nam się słuchać kogoś, kogo nie lubimy i z kim nie chcemy mieć bliższych kontaktów. Dobrze, że odpowiedzialni ludzie potrafią sami decydować o sobie. Gorzej, gdyby było tak, że nie słuchamy kogoś tylko dlatego, że okoliczności nam to uniemożliwiają, a nie jest to nasza świadoma i dobrowolna decyzja.

      Jeżeli świadomie decydujemy się kogoś nie słuchać i gdy liczymy się z konsekwencjami takiej decyzji, to z pewnością jesteśmy szczerzy i spójni. Ale jeżeli nie słuchamy dlatego, że ta druga osoba jest taka, albo owaka, bo ta druga osoba jest kimś kogo nie warto słuchać, to może się okazać, że tak naprawdę jesteśmy reaktwni i ulegamy okolicznościom. Wtedy raczej szczerzy nie jesteśmy.
      Sławomir Stolarczyk ostatnio opublikował..Jak ratować małżeństwoMy Profile

  3. Ta umiejętność jest teraz na wagę złota. Wszędzie gdzie firmy biją się o klienta wygrywa ten, kto go zwyczajnie słucha i spełnia jego oczekiwania. To jeżeli chodzi o biznes.

    W sferze prywatnej jest to o wiele prostsze. Moją najlepszą techniką coachingową jest zwykłe wysłuchanie drugiej osoby. Przecież to my wiemy najlepiej co jest dla nas dobre. Często rozmawiając staramy się podsunąć jakiś nasz pomysł na rozwiązanie. Zazwyczaj jest to wielka klapa i słyszymy: ale Ty mnie nie rozumiesz itd. Na prawdę ludzie chcą się po prostu wygadać. Osoby, które potrafią słychać to świetni przyjaciele.
    Ziemowit ostatnio opublikował..Wygraj Kubek z logoMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge